Recenzja książki: „Jak zawsze” – Zygmunt Miłoszewski

„Jak zawsze” to moje pierwsze spotkanie z prozą pana Miłoszewskiego, który do tej pory kojarzony był przede wszystkim z serią kryminałów o Szackim. Czy rozpoczęcie przygody z tym autorem od „komedii ironiczno-romantycznej” z wyraźnym wątkiem miłosnym w tle była dobrym pomysłem? O tym poniżej.

Grażyna i Ludwik obchodzą właśnie 50 rocznicę swojej znajomości. Spędzone razem lata były różne, lepsze i gorsze, jak to w małżeństwie. Rocznica staje się okazją nie tylko do wspominania pół wieku spędzonego ze sobą, ale także do rozważań, co mogliby zmienić, mogąc przeżyć swoją młodość raz jeszcze. Ich zdziwienie, gdy budzą się o 50 lat młodsi, w nieznanym im miejscu, jest ogromne. Okazuje się, że w niewyjaśnionych okolicznościach przenieśli się w czasie do swojej pierwszej wspólnej nocy, jednak Polska, w której się znaleźli, jest zupełnie inna od tej, którą pamiętali. Czy ich życie w tej nowej rzeczywistości będzie inne? I jak poradzi sobie kraj oraz jego mieszkańcy, dostając okazję opowiedzenia swojej historii raz jeszcze?

(więcej…)