[PRZEDPREMIEROWO] Joseph Knox – „Syreny”

Dobry dreszczowiec to trzymający w napięciu dreszczowiec, taki, w którym mnożą się zagadki, a klimat można kroić nożem, tak jest ciężki od emocji. Sięgając po „Syreny” miałam po cichu nadzieję, że przeczytam coś, co choć trochę spełni te warunki, nie przypuszczałam jednak, że spełni je wszystkie…

Aiden Waits, skompromitowany policjant, dostaje ostatnią szansę na to, by nie stracić odznaki – ma się wkupić w łaski szefa szajki rozprowadzającej narkotyki po Manchesterze. Zostaje więc wtyczką i nawiązuje kontakty z dilerami oraz z Syrenami, kobietami zbierającymi pieniądze dla głównego bossa. Wszystko zaczyna się komplikować, gdy Waits dostaje za zadanie odnalezienie córki ważnego polityka, która uciekła z domu i ukrywa się gdzieś wśród Syren. Śledztwo wyprowadza na światło dzienne fakty, które staja się niewygodne dla wielu osób i odkrywa powiązania, które za wszelką cenę mają być zatuszowane… Jak potoczy się cała historia i czy komuś, kto raz się stoczył, uda się wyjść na prostą i odmienić swoje życie?

Książka Josepha Knoxa to debiut. Debiut mocny, mroczny, zaskakujący – świetny. Knox roztacza przed czytelnikiem obraz przestępczego półświatka, tajemniczych powiązań, korupcji, narkotyków i bezwzględności. Świat ten chłonie się od pierwszej strony, mimo że daleko mu do miłych i sielskich obrazków. Jest jednak przy całym swoim okrucieństwie w pewien sposób bliski każdemu z nas, bo poza narkotykami, przemocą i życiem poza granicami prawa, w świecie tym istnieją także ludzie, tacy jak każdy z nas.

(więcej…)

Czy to już obsesja? Magda Stachula – „Idealna

Bywa tak, że związki się rozpadają. Bywa tak, że partnerzy gubią się we wzajemnych oskarżeniach. Bywa też i tak, że ktoś wykorzystuje sytuację do swoich niecnych celów… Tak właśnie w skrócie można opisać debiut Magdy Stachuli. Czy udało jej się stworzyć trzymający w napięciu thriller psychologiczny?

Anita prawie nie wychodzi z domu. Jej małżeństwo ma się coraz gorzej, a wszystko przez to, że nie może zajść w wymarzoną ciążę. Małżonkowie oddalają się od siebie, stając się dla siebie niemalże obcymi osobami. Anita szuka pociechy w podglądaniu ludzi przez miejskie kamery – najbardziej spodobała jej się Praga i pewna para, którą wypatrzyła na przystanku. Powoli obserwowanie ich staje się jej obsesją. Jednak gdy zaczyna w swoim domu znajdować przedmioty, które z całą pewnością nie należą do niej, sytuacja staje się niebezpieczna. Czy Anita zaczyna wariować? Czy też istnieje ktoś, kto chciałby, by tak myślała?

Idealna Magda Stachula recenzja welkinson iambiblioholic

(więcej…)

Recenzja: Straceńcy – Ingar Johnsrud

Prawie rok temu premierę miała pierwsza powieść skandynawskiego autora Ingara Johnsruda, debiutanta na rynku skandynawskich kryminałów. „Naśladowcy” to dobry, mocny kryminał z ciekawą historią, choć niepozbawiony wad. A jak na jego tle wypada druga powieść autora?

Dwa trupy. Jedna tajemnica fotografia. Znikające dowody. Co łączy te sprawy?

Fredrik Beier wiele przeszedł. Rozwód, śmierć dziecka, śledztwo, które pociągnęło za sobą wiele ofiar – wszystko to sprawia, że nadkomisarz próbuje sobie pomóc cudownymi pigułkami. Kiedy pewnego dnia budzi się w szpitalu, dociera do niego, że kilka tabletek i nieco alkoholu więcej i już by się nie obudził. Nie pamięta jednak wiele z nocy, w której ważyły się losy jego życia. Nie ma też zbyt dużo czasu na rozpamiętywanie swojego życia, bowiem spokój Oslo zaburzają znalezione  różnych dzielnicach miasta zwłoki. Łączy je jedno – pojawiająca się tajemnicza fotografia dziewczynki na papierze z rosyjkim napisem Kalypso. Czy wszystkie ciała rzeczywiście mają ze sobą związek? Do czego doprowadzi trop?

(więcej…)

Podsumowanie roku 2016 – najlepsze i najgorsze książki!

Rok 2016 już się zakończył, czas zatem na coś w rodzaju podsumowania. Może nie będzie to typowe podsumowanie, ale podzielę się z Wami książkami, które mnie w tym roku zachwyciły oraz tymi, których czytanie najprzyjemniejszym doświadczeniem nie było. Uchylę także rąbka tajemnicy, jeśli chodzi o plany na rok 2017, ale teraz, żeby już dłużej nie przeciągać sprawy – zapraszam na rok 2016 w pigułce! 😉

2016 nie przebiegł pod znakiem natężonego czytania książek. Owszem, w styczniu postawiłam sobie, raczej niezobowiązująco, wyzwanie 50 książek, ale że bywały okresy, w których nie sięgałam po nie, nie miałam na nie czasu ani ochoty, to dobić do wyznaczonej liczby mi się nie udało. Zakończyłam więc rok z 40 pozycjami na koncie, ale nie ma tego złego, bo wśród nich znalazło się kilka absolutnych perełek, ale też i niezbyt udanych historii.

DSC_4387...

(więcej…)

Podsumowanie października + stosik #3

Październik dobiegł końca, a zatem przychodzi czas podsumowań i łez nad wydanymi w tym miesiącu na książki milionami… Nie, wróć. Raczej łez nad czasem, którego na ich przeczytanie nie znajdę przez najbliższe pół roku najmarniej. Na szczęście jednak, mimo że książek do mojej biblioteczki przybyło w tym miesiącu całkiem sporo, to coś nawet udało mi się poczytać, dlatego zapraszam Was na podsumowanie oraz październikowy stosik!

img_20161029_210015

W tym miesiącu udało mi się przeczytać 6 książek, co nie jest małą liczbą, biorąc pod uwagę, że zaczął się rok akademicki (ostatni rok studiów! Aaaaa!), dostałam kolejną pracę (tak, mam już dwie…) i czasu na czytanie mam tyle, co w autobusie. Jednak ten szalony tryb życia motywuje mnie do lepszej organizacji czasu, więc liczę, że w przyszłym miesiącu będzie jeszcze lepiej! I może dzięki temu zacznę publikować podsumowania co miesiąc, a nie co pół roku…

(więcej…)

Top 5 książkowych rozczarowań, czyli popularne tytuły, które mnie zawiodły

Często hype nakręcany wokół książek czy wszechobecne pochwalne recenzje sprawiają, że bez zastanowienia sięgamy po daną pozycję, bo przecież musi być dobra, skoro mówi się o niej wszędzie w samych superlatywach. Niestety, okazuje się, że nie wszystko, co chwalone i szeroko promowane, jest rzeczywiście tak dobre, jak się o tym mówi. Fundujemy sobie tym samym strzał w stopę i kolejne rozczarowanie zamiast obiecanego świętego Grala. A miało być tak pięknie…

welkinson iambiblioholic recenzje książek

(więcej…)

Morderstwo (nie)doskonałe. Katarzyna Bonda – „Sprawa Niny Frank” („Dziewiąta runa”)

Pierwsza w Polsce powieść, której bohaterem jest psycholog – profiler. Dodatkowo rzucony na przygraniczną wieś, by rozwikłać tajemnicze morderstwo sławnej aktorki. Zapowiada się ciekawie? Tak, ja też tak myślałam…

Odkąd pamiętam, lubiłam sięgać po książki z motywem psychologicznym w tle. Kryminały, w których bohaterowie zagłębiają się w meandry psychiki morderców i psychopatów to coś, co wywierało na mnie wielkie wrażenie i zawsze zmuszało do refleksji. Gdy więc w moje ręce wpadła pierwsza część cyklu o profilerze policyjnym, której akcja dzieje się w Polsce, musiałam sprawdzić, z czym to się je. I cóż… Prawie nabawiłam się niestrawności. Dlaczego i dlaczego tylko prawie? O tym niżej.

katarzyna bonda sprawa niny frank recenzja welkinson iambiblioholic

(więcej…)

Jedna chwila zmienia wszystko. Gilly Macmillan – „Dziewięć dni”

Opowieści pisane z perspektywy kilku osób, w dodatku w konwencji thrillera i osnute wokół tajemniczego zaginięcia to coś, na co zapanowała swego rodzaju moda. Tym razem na tapet wzięto dziecko, które bez śladu znika ze spaceru, a jego matka, przez swoje dziwne zachowanie, staje się pożywką dla mediów. Gilly Macmillan okrzyknięto wchodzącą gwiazdą kryminału, a jej debiutancka powieść „Dziewięć dni” sprzedała się znakomicie – czy faktycznie jest to tak rewelacyjna historia, która ma szansę zaskoczyć, wzruszyć i zapewnić czytelnikowi przyjemnie spędzony na lekturze czas?

Rachel Jenner po rozwodzie samotnie wychowuje syna. Kocha go i stara się być dobrą matką, tym bardziej więc jest załamana, gdy pewnej niedzieli, podczas spaceru po lesie, Ben nagle znika bez żadnego śladu. Kobieta obwinia siebie, bo przecież to ona pozwoliła chłopcu pobiec samotnie przodem, ale przecież nikt nie jest w stanie przewidzieć tragedii. Policja wszczyna poszukiwania, ale gdy nie przynoszą rezultatu, jasne staje się, że Bena porwano. Rozpoczyna się wyścig z czasem, by odnaleźć sprawcę, a media społecznościowe huczą od spekulacji, nie zostawiając na Rachel suchej nitki… Ale czy matka naprawdę skrzywdziła dziecko? (więcej…)

Stosik #2

Dawno, oooj dawno stosików nie było, a to dlatego, że postanowiłam trochę ograniczyć pieniądze wydawane w ogromnych ilościach na książki. Nie do końca się to udało, bo co może się równać nowym tomom na półce jeszcze pachnącej drewnem? No właśnie. Dlatego zapraszam Was na drugi w tym roku stosik!

Kilka z prezentowanych książek już na blogu recenzowałam, więc serdecznie zapraszam Was pod wskazane adresy, jeśli jakaś pozycja wydała Wam się interesująca. A teraz ruszamy!

welkinson iambiblioholic recenzje książek dziewczyna z portretu mort marsjanin osobliwy dom pani peregrine światło którego nie widać zero pratchett (więcej…)

Chyłka i Zordon vol 2. Remigiusz Mróz – „Zaginięcie”

Oto druga część przygód Chyłki i Zordona w świecie przepisów prawnych i sądowych batalii. Bohaterowie ponownie muszą zewrzeć szyki, by wybronić klientów z beznadziejnej, jak się wydaje, sytuacji. Czy im się to uda?

Chyłka odbiera w środku nocy telefon od dawnej znajomej ze szkoły, obecnie żony jednego z najbogatszych mężczyzn w kraju. Przerażona kobieta prosi prawniczkę, by broniła ją i jej męża, ponieważ bez śladu zaginęła ich córka, a nic nie wskazuje na to, by jakiekolwiek włamanie miało miejsce. Chyłka bez zastanowienia postanawia podjąć się zadania i razem z Zordonem zagłębiają się w szczegóły pozornie beznadziejnej i oczywistej sprawy. Z czasem jednak na jawy zaczynają wychodzić coraz bardziej niepokojące informacje i niecodzienne powiązania, wskazujące na to, że nic nie jest takie, jakim wydaje się być i że to może wcale nie rodzice postanowili pozbyć się swojego dziecka…

remigiusz mróz zaginięcie recenzja iambiblioholic welkinson (więcej…)