Katastrofa? „Czarna Madonna” – Remigiusz Mróz

Nowa książka Remigiusza Mroza wzbudza ogromne zainteresowanie czytelników. Reklamowana jest jako horror, czyli coś nowego w imponującym już dorobku pisarskim autora, który na potrzeby promocji okrzyknięty został nowym „polskim Kingiem”. Czy historia ta warta jest przeczytania i ile z Kinga można w niej znaleźć?

Filip jest byłym księdzem. Sutannę zrzucił dla kobiety, z którą jakiś czas później jest już zaręczony. Para planuje przedślubną wyprawę do Ziemi Świętej, jednak tuż przed wylotem sprawy zawodowe Filipa się komplikują i nie może lecieć. Oboje postanawiają więc, że na wyprawę Aneta wybierze się sama. Już niedługo po wylocie okazuje się, że nie była to dobra decyzja, ponieważ samolot, na pokładzie którego znajduje się narzeczona Filipa, znika z radarów. Gdy wszyscy zaczynają godzić się z myślą, że doszło do katastrofy, choć nie znaleziono wraku, wieża kontroli lotów odbiera nagle sygnał z transportera. Dalsze wypadki mają coraz mniej wspólnego ze światem, który znany był do tej pory, a Filip znajduje się w centrum wydarzeń, w których prym wiodą siły o wiele od niego silniejsze. Czy mężczyźnie uda się rozwikłać zagadkę i zbadać trop, który wiedzie do podobnych zdarzeń z przeszłości oraz do obrazu Czarnej Madonny?

Remigiusz Mróz, Czarna Madonna - recenzja książki. iambiblioholic, welkinson recenzuje

(więcej…)

Co tu się dzieje? Tarryn Fisher – „Bad mommy”

Są książki, o których po przeczytaniu właściwie nie wiadomo, co powiedzieć. Są książki, które wywołują mętlik w głowie, po lekturze zaczynasz zastanawiać się, co jest prawdą, a co kłamstwem. I wreszcie są książki, po których masz solidnego kaca i żadna inna historia cię nie zadowala, bo nie jest tak dobra. Te trzy książki to właściwie jedna: „Bad mommy”.

Całą historia zaczyna się w momencie, gdy poznajemy główną bohaterkę, a właściwie jedną z głównych postaci tej książki – Fig. Kobiecie nie układa się w życiu, straciła dziecko i marzy po cichu o szczęśliwej rodzinie i mężu, który ją doceni. W pewnym momencie Fig spotyka na swojej drodze rodzinę Averych, Jolene i Dariusa oraz ich dwuletnią córkę Mercy. Zaczyna obserwować ich życie, co przeradza się w fascynację. Fig wprowadza się do domu obok rodziny i szybko zyskuje ich sympatię, stając się przyjaciółką obojga oraz opiekunką dla Mercy. Zaczyna przy tym coraz bardziej upodabniać się do Jolene, co staje się dość niepokojące. Czy Fig chciałaby być, jak ona, czy… być nią? I kto tu właściwie jest szalony?

Bad mommy, Tarryn Fisher. Recenzja książki. iambiblioholic, Welkinson recenzuje

(więcej…)

Miłość czy marzenia? „Światło, które utraciliśmy” – Jill Santopolo

Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak skomplikowane potrafią być drogi ludzkich losów? Jak często mogą się przeplatać, by znów się rozejść? Dobitnie przekonali się o tym Lucy i Gabe, czyli główni bohaterowie „Światła, które utraciliśmy”. A czy czytelnik, podejmując się lektury tej książki, zwiąże z nią swoje losy czy raczej odłoży na półkę i szybko o niej zapomni?

Lucy i Gabe poznali się w momencie, gdy cały świat wstrzymywał oddech i przyglądał się katastrofie. 11 września 2001 roku rozpoczęła się ich historia, która ciągnie się przez wiele następnych lat. Mimo że oboje czują do siebie chemię i przeżywają swoją znajomość bardzo intensywnie, z czasem okazuje się, że chęć spełniania marzeń i zmieniania świata staje się silniejsza i ich drogi się rozchodzą. Czy jednak ostatecznie?

Jill Santopolo - "Światło, które utraciliśmy, recenzja. Iambiblioholic blog, Welkinson Recenzuje

(więcej…)

[PRZEDPREMIEROWO] Kiedy koniec jest początkiem… Robyn Schneider – „Początek wszystkiego”

„Początek wszystkiego” zachwyca okładką, która od razu przykuwa uwagę. Jednak książek nie powinno się oceniać po okładce, zajmijmy się więc treścią. Czy jest równie interesująca, co jej oprawa, czy może mamy do czynienia z koleją schematyczną książką dla młodzieży? Otóż… I tak, i nie. A poniżej nieco o tym, dlaczego to taka skomplikowana sprawa.

Ezra jest złotym chłopcem – odnosi sukcesy w sporcie, obraca się wśród najpopularniejszych osób w szkole i ma piękną dziewczynę. Wszystko zmienia się jednak w chwili, gdy nakrywa swoją partnerkę na zdradzie, a chwilę później bierze udział w wypadku samochodowym, który na zawsze przekreśli jego sportową karierę…

Początek wszystkiego - robyn schneider, recenzja. iambiblioholic, welkinson, blog o książkach (więcej…)

Stwórz legendę! Kim Holden – „Promyczek”

Hej, Młody – zapraszam Cię do świata, w którym pozytywne myślenie i uśmiech na twarzy to podstawa. Nie miej takiej kwaśnej miny, na pewno pokochasz Kate, w końcu wszyscy ją kochają. A potem poznasz jej sekret… I on może złamać Ci serce. Ale czy historia ta rzeczywiście jest warta poznania?

Kate to prawdziwa optymistka. Wiecznie z uśmiechem na twarzy, miła dla każdego, ceni sobie przyjaźń i nigdy się nie poddaje. A dodatkowo jest utalentowana muzycznie. Mimo trudów życia, które jej nie szczędziło, zachowała pogodę ducha, dlatego właśnie jej przyjaciel, Gus, nazywa ją Promyczkiem. Jednak wśród doświadczeń, których chciałaby spróbować Kate, nie ma miejsca dla miłości, dlatego podczas nowo podjętych studiów w Minnesocie przyjdzie jej się zmierzyć z nieoczekiwaną sympatią do pewnego miłego chłopaka… Nie będzie to łatwa relacja, szczególnie że oboje skrywają tajemnice.

Promyczek - Kim Holden recenzja iambibilioholic welkinson recenzuje

(więcej…)

[Book Tour] Recenzja: Podróże ze śmiercią – Max Bilski

Dzięki Book Tour u Justyny z bloga Książki Lubię miałam przyjemność przeczytać cztery książki autorstwa pana Bilskiego. Każda z nich to kryminał dziejący się w innym państwie, jako że główni bohaterowie uwielbiają podróżować. Niestety, pech uwielbia podążać za nimi i dopadać ich w najmniej spodziewanych momentach…

Michał i Joanna mają pewnego rodzaju „szczęście” do pojawiania się w centrum wydarzeń z trupem w tle. Gdzie by nie pojechali, tam zaczyna się coś dziać. Fatum? Czy może oboje mają w sobie coś, co ściąga na nich dziwne zdarzenia? Michał nie może patrzeć na to wszystko obojętnie i, chcąc nie chcąc, zabiera się za prywatne śledztwa…

recenzja:Max Bilski - Podróże ze śmiercią. Blog iambiblioholic, recenzje książek by welkinson

(więcej…)

[PRZEDPREMIEROWO] Joseph Knox – „Syreny”

Dobry dreszczowiec to trzymający w napięciu dreszczowiec, taki, w którym mnożą się zagadki, a klimat można kroić nożem, tak jest ciężki od emocji. Sięgając po „Syreny” miałam po cichu nadzieję, że przeczytam coś, co choć trochę spełni te warunki, nie przypuszczałam jednak, że spełni je wszystkie…

Aiden Waits, skompromitowany policjant, dostaje ostatnią szansę na to, by nie stracić odznaki – ma się wkupić w łaski szefa szajki rozprowadzającej narkotyki po Manchesterze. Zostaje więc wtyczką i nawiązuje kontakty z dilerami oraz z Syrenami, kobietami zbierającymi pieniądze dla głównego bossa. Wszystko zaczyna się komplikować, gdy Waits dostaje za zadanie odnalezienie córki ważnego polityka, która uciekła z domu i ukrywa się gdzieś wśród Syren. Śledztwo wyprowadza na światło dzienne fakty, które staja się niewygodne dla wielu osób i odkrywa powiązania, które za wszelką cenę mają być zatuszowane… Jak potoczy się cała historia i czy komuś, kto raz się stoczył, uda się wyjść na prostą i odmienić swoje życie?

Książka Josepha Knoxa to debiut. Debiut mocny, mroczny, zaskakujący – świetny. Knox roztacza przed czytelnikiem obraz przestępczego półświatka, tajemniczych powiązań, korupcji, narkotyków i bezwzględności. Świat ten chłonie się od pierwszej strony, mimo że daleko mu do miłych i sielskich obrazków. Jest jednak przy całym swoim okrucieństwie w pewien sposób bliski każdemu z nas, bo poza narkotykami, przemocą i życiem poza granicami prawa, w świecie tym istnieją także ludzie, tacy jak każdy z nas.

(więcej…)

Czy to już obsesja? Magda Stachula – „Idealna

Bywa tak, że związki się rozpadają. Bywa tak, że partnerzy gubią się we wzajemnych oskarżeniach. Bywa też i tak, że ktoś wykorzystuje sytuację do swoich niecnych celów… Tak właśnie w skrócie można opisać debiut Magdy Stachuli. Czy udało jej się stworzyć trzymający w napięciu thriller psychologiczny?

Anita prawie nie wychodzi z domu. Jej małżeństwo ma się coraz gorzej, a wszystko przez to, że nie może zajść w wymarzoną ciążę. Małżonkowie oddalają się od siebie, stając się dla siebie niemalże obcymi osobami. Anita szuka pociechy w podglądaniu ludzi przez miejskie kamery – najbardziej spodobała jej się Praga i pewna para, którą wypatrzyła na przystanku. Powoli obserwowanie ich staje się jej obsesją. Jednak gdy zaczyna w swoim domu znajdować przedmioty, które z całą pewnością nie należą do niej, sytuacja staje się niebezpieczna. Czy Anita zaczyna wariować? Czy też istnieje ktoś, kto chciałby, by tak myślała?

Idealna Magda Stachula recenzja welkinson iambiblioholic

(więcej…)

Recenzja: Straceńcy – Ingar Johnsrud

Prawie rok temu premierę miała pierwsza powieść skandynawskiego autora Ingara Johnsruda, debiutanta na rynku skandynawskich kryminałów. „Naśladowcy” to dobry, mocny kryminał z ciekawą historią, choć niepozbawiony wad. A jak na jego tle wypada druga powieść autora?

Dwa trupy. Jedna tajemnica fotografia. Znikające dowody. Co łączy te sprawy?

Fredrik Beier wiele przeszedł. Rozwód, śmierć dziecka, śledztwo, które pociągnęło za sobą wiele ofiar – wszystko to sprawia, że nadkomisarz próbuje sobie pomóc cudownymi pigułkami. Kiedy pewnego dnia budzi się w szpitalu, dociera do niego, że kilka tabletek i nieco alkoholu więcej i już by się nie obudził. Nie pamięta jednak wiele z nocy, w której ważyły się losy jego życia. Nie ma też zbyt dużo czasu na rozpamiętywanie swojego życia, bowiem spokój Oslo zaburzają znalezione  różnych dzielnicach miasta zwłoki. Łączy je jedno – pojawiająca się tajemnicza fotografia dziewczynki na papierze z rosyjkim napisem Kalypso. Czy wszystkie ciała rzeczywiście mają ze sobą związek? Do czego doprowadzi trop?

(więcej…)

Ile jesteś w stanie poświęcić dla miłości? Nicola Yoon – „Ponad wszystko”

Nieraz jest tak, że książka zachęca nas do przeczytania piękną okładką i wtedy nie ma już wyjścia – trzeba po nią sięgnąć. A gdy w dodatku natykasz się na Book Tour organizowany przez Olę z bloga Zaczytana IadalaJak można nie skorzystać? Ja tego błędu nie popełniłam i dzięki temu mogłam przeczytać tę na pozór schematyczną, młodzieżową opowieść. Dlaczego schematyczną tylko na pozór i co jest w tej historii takiego wyjątkowego? O tym poniżej!

Madeline Whittier nie zna świata zewnętrznego. Od dziecka nie wychodzi z domu, zamknięta w czterech ścianach z pielęgniarką, matką i książkami, ale nie narzeka – inne życie jest jej całkowicie obce. Uczy się w domu, nie mając kontaktu z rówieśnikami ani z innymi ludźmi. Pogodziła się ze swoją rzadką chorobą, alergią na cały świat – SCID, i nic nie wskazuje na to, by jej uporządkowane życie miało się zmienić. Aż do dnia, w którym do domu obok sprowadzają się nowi sąsiedzi, a wzrok Madeline spotyka się przez okno ze wzrokiem Olly’ego…

Wydawać by się mogło, że „Ponad wszystko” to zwykły romans dla nastolatek. Nawet zaczyna się dość schematycznie: mamy dziewczynę, 18latkę, a do domu obok wprowadza się nieziemsko przystojny chłopak i z miejsca wpadają sobie w oko. Tyle że nie jest to tak do końca zwyczajna opowieść, bo dziewczyna nie może wyjść z domu i tak właściwie nie ma przed sobą przyszłości…

Ponad wszystko Nicola Yoon recenzja iambiblioholic welkinson recenzje książek

(więcej…)