Szpiegostwo w starym stylu, czyli „Kingsman. Tajne służby”

Najnowszy film twórcy takich dzieł, jak „Gwiezdny pył”, „X-Men: Pierwsza klasa” czy „Kick-Ass”, Matthew Vaughna, daje pstryczka w nos współczesnemu kinu akcji. W swojej produkcji reżyser wraca do korzeni filmów o tajnych agentach, czerpiąc z nich garściami i biorąc to, co było w nich najlepsze. Mamy tu więc dżentelmenów w dobrze skrojonych garniturach, zabójcze gadżety, brytyjski humor, a także… szalonego fanatyka telefonii komórkowej. Jak bardzo wybuchowa jest ta mieszanka?

iambiblioholic recenzje
Źródło: filmweb.pl

Historię oparto na komiksie Dave’a Gibbonsa i Marka Millara „The Secret Service”. Tajny agent Harry Hart, którego kariera zbliża się do końca, bierze pod swe skrzydła Eggsy’ego, syna kolegi po fachu, który tragicznie zginął podczas misji. Chłopak żyje z matką i jej partnerem, ale nie jest to życie dobre – ciągłe zatargi z policją, bójki… Pod wpływem Harry’ego Eggsy postanawia odmienić swój los i trafia na szkolenie, mające wyłonić nowego członka stowarzyszenia tytułowych Kingsmanów. Dodam tylko, że to nie jest zwyczajne szkolenie – uczestnicy muszą wykazać się szeregiem umiejętności, począwszy od sprytu, poprzez radzenie sobie w sytuacjach niespodziewanych i bardzo stresowych…

(więcej…)

Nawet śmierć ma serce. Markus Zusak – „Złodziejka książek”

Wojna, Śmierć, książki i dziewczynka, nagle pozbawiona wszystkiego, co znała i kochała. Jakie wrażenia wywołuje w czytelniku ta opowieść i jak do całej historii mają się czasy, w których się rozgrywa? Zapraszam na recenzję.

DROBNA UWAGA
Na pewno umrzecie.

Jest styczeń 1939 roku. Pociąg do Monachium, a w nim dziewięcioletnia dziewczynka wraz z matką i młodszym bratem. Dzieci jadą, by zacząć nowe życie w rodzinie zastępczej – takiej, która ma pieniądze, by ich utrzymać. Do celu podróży nie dotrze jednak cała trójka – tutaj Śmierć po raz pierwszy spotyka Liesel, gdy przychodzi zabrać jej brata. I to na jego pogrzebie, w mieście bez nazwy, dziewczynka kradnie swój pierwszy tom, który rozpocznie jej przygodę ze słowami i zapoczątkuje miłość do książek – i oczywiście ich kradzieży.

(więcej…)

Cmentarz, śmierć i tajemnica, czyli Stephen King – „Cmętarz zwieżąt”

Jestem fanką horrorów. Lubię się bać, uwielbiam mroczny, ciężki klimat, gęstniejący z każdą chwilą, a do tego niewyjaśnione zjawiska… Dlatego też niedawno sięgnęłam po jedną z powieści mistrza grozy, Stephena Kinga. Nie jest to pierwsza książka tego autora, jaką miałam okazję czytać, ale już podejrzewam, że zajmie miejsce wśród moich ulubionych. Dlaczego? O tym niżej.

Cmętarz zwieżąt

Doktor Creed wraz z rodziną wprowadza się do nowego domu w spokojnej okolicy. Zmienia pracę, poznaje nowych ludzi, a nawet znajduje prawdziwego przyjaciela. Wydaje się, że życie rodziny doktora zamienia się w prawdziwą sielankę, ale…

Droga, przebiegająca obok posiadłości Creedów, zabiła w czasie swego istnienia niezliczoną liczbę zwierząt – i nic dziwnego, skoro dniem i nocą przetaczają się po niej ogromne ciężarówki.

(więcej…)