Strach ma wielkie oczy? Patrick Ness – „Siedem minut po północy”

Nie każdy potwór jest straszny. Czasem to, co przychodzi nas straszyć z zewnątrz jest o wiele mniej szkodliwe niż to, co straszy nas od środka – w naszej duszy. I o tych właśnie potworach, o prawdzie i o tym, jak trudno jest się samemu przed sobą do niej przyznać, pisze Patrick Ness w „Siedmiu minutach po północy”. A robi to w sposób zdecydowanie niebanalny. Czy warto dać mu szansę i wysłuchać, co ma nam do przekazania?

Jest dokładnie siedem minut po północy, kiedy potwór przychodzi, nie jest jednak tym, na którego czekał Conor, i nie jest tym, którego chłopiec się boi. Potwór przybył, by opowiedzieć mu trzy historie, a w zamian żąda czegoś strasznego – prawdy ukrytej w najgłębszych zakamarkach duszy, do której sam przed sobą nie chce się przyznać… Czy owe historie zmienią coś w życiu Conora i jego ciężko chorej matki?

siedem minut po północy iambiblioholic welkinson książki

(więcej…)

Szklane ogrody podziemne. Danielle L. Jensen – „Porwana pieśniarka”

Co przychodzi Wam do głowy, gdy kierujecie swoje myśli na trolle? Może niezbyt ludzkie stwory bez uczuć, gotujące dzieci w kotłach na wyborną kolację? Cóż, po lekturze „Porwanej pieśniarki” zdecydowanie zmienicie pogląd na tę kwestię, bo Danielle J. Jensen przedstawiła ową rasę jako niezwykle podobną do ludzi, lecz o wiele groźniejszą, silniejszą i władającą magią. Jak więc wśród takich potężnych istot odnajdzie się krucha, ludzka dziewczyna? Czy ma szanse na przeżycie, czy skorzysta z pierwszej nadarzającej się okazji do ucieczki?

„Porwana pieśniarka” to pierwszy tom trylogii Klątwy. Cała intryga zaczyna się w momencie, gdy Cecile ma wyjechać z rodzinnej wioski do miasta, by rozpocząć naukę śpiewu pod okiem najlepszych nauczycieli i swojej matki artystki –  kariera śpiewaczki to jej wielkie marzenie, a świat stoi przed nią otworem. Wszystko się zmienia, gdy jej znajomy Luc porywa dziewczynę i oznajmia, że sprzedał ją trollom uwięzionym w mieście Trollus pod Samotną Górą. Dziewczyna szybko przekonuje się, że legendy o stworach uwięzionych w podziemnym mieście to wcale nie legendy, a teraz nie tylko będzie musiała w nie uwierzyć, ale także zmierzyć się z życiem pod ziemią razem z nimi. A gdyby tego było mało, ma jeszcze zostać małżonką następcy tronu, młodego Tristana… Wszystko po to, by odczynić klątwę, która nie pozwala żadnej istocie z krwią trolli wyjść na świat zewnętrzny. Jak poradzi sobie Cecile w nowej sytuacji i czy uda jej się zdjąć zły czar?

iambiblioholic welkinson recenzja książki książka porwana pieśniarka danielle l. jensen

(więcej…)

Dobro jest wszędzie. Anthony Doerr – „Światło, którego nie widać”

Czy o wojnie, będącej ogromem cierpienia, straty i bólu, można pisać pięknie? Czy wokół wszechobecnego smutku, strachu i niepokoju o każdy kolejny dzień, można osnuć historię, wywołującą ciepłe uczucia i niejednokrotnie uśmiech na twarzy? I czy wśród całego zła, które gotuje człowiek człowiekowi, istnieje jeszcze iskierka nadziei na to, że dobro nie zginęło? „Światło, którego nie widać” to twierdząca odpowiedź na każde z tych pytań… I jeszcze więcej.

Marie-Laure mieszka z ojcem w Paryżu. Po stracie wzroku uczy się żyć od nowa, poznając świat przez słuch i dotyk, w czym pomaga jej miniaturowy model miasta zrobiony przez ojca. Kiedy wybucha wojna, a hitlerowcy wkraczają do Paryża, oboje uciekają do Saint-Malo, miasteczka na wybrzeżu Bretanii. Niebawem miejsce to staje się ostatnim niemieckim bastionem, odpierającym bombowe ataki aliantów. Marie-Laure musi sama radzić sobie w mieście otoczonym ze wszystkich stron ostrzałem i wrogimi żołnierzami. Jednak nie jest to jedynym zmartwieniem dziewczyny – ojciec zostawił jej bowiem na przechowanie pewien dość kłopotliwy przedmiot, którego ktoś namiętnie poszukuje…

W tym samym czasie do Saint-Malo trafia Werner, służący w specjalnym oddziale Wehrmachtu, namierzającej wrogie transmisje radiowe. Dzięki pewnemu zbiegowi okoliczności, los zwiąże go z losem Marie-Laure, co stanie się okazją do rozwiązania pewnej zagadki z dzieciństwa chłopaka.

(więcej…)

[Book Tour] Facet poszukiwany! Recenzja: Małgorzata Falkowska – „Mąż potrzebny na już”

Czasem nawet ja, mająca zamiłowania do mrocznych klimatów i zaczytująca się najczęściej w kryminałach, horrorach i fantastyce, odczuwam potrzebę rozerwania się przy czymś lekkim, przyjemnym i niezobowiązującym. Debiutancka powieść Małgorzaty Falkowskiej, opisywana jako komedia z nutą romantyzmu, wydawała się więc idealnym wyborem na ten czytelniczy odpoczynek od cięższych historii. Czy spełniła swoją rolę?

Sześć przyjaciółek, 28-letnich singielek, co roku na wspólnym Sylwestrze dzieli się postanowieniami na kolejny rok. Bernadetta zaskakuje wszystkich, łącznie z samą sobą, gdy wpada na pomysł znalezienia sobie męża w ciągu najbliższych 365 dni. Mimo pomocy dziewczyn i rodziny (nie zawsze mile widzianej), okazuje się to zadaniem zdecydowanie niełatwym… Czy mimo wielu niepowodzeń i rozczarowań, Berce uda się poznać miłość i zrealizować postanowienie?

welkinson recenzja książka iambiblioholic małgorzata falkowska mąż potrzebny na już

(więcej…)

Zabójczyni na królewskim dworze. Sarah J. Maas – „Szklany tron”

Powinnam mieć uraz do powieści młodzieżowych, jak dotąd bowiem nie trafiłam na żadną, która by sprawiła mi radość z czytania bez irytacji. Może to nie gatunek dla mnie? Hm. Tym razem jednak znalazłam w końcu coś, co, muszę przyznać, zauroczyło mnie i choć może nie jestem totalnie zakochana w tej książce, to z pewnością sięgnę po kolejne tomy, by poznać dalsze losy bohaterów. O czym mowa? O „Szklanym tronie”.

Celeana to wyszkolona zabójczyni, najlepsza, znana w całym kraju, zostaje jednak złapana i skazana na dożywotnią pracę w kopalni soli, co pracą lekką i przyjemną zdecydowanie nie jest. Siedemnastoletnia dziewczyna stała się niewolnicą czekającą na śmierć. Sytuacja zmienia się, gdy pewnego dnia niespodziewanie zabrana zostaje przed oblicze królewskiego syna, mającego dla niej ciekawą propozycję nie do odrzucenia. Albo zgodzi się wziąć udział w turnieju, mającym wyłonić Królewskiego Obrońcę, albo zginie w walce o ten zaszczytny tytuł. Jeśli wygra, zyska wolność, jeśli przegra – zginie, bądź wróci do kopalni. Dziewczyna przyjmuje ofertę i przybywa na zamek, jednak podczas trwania turnieju w tajemniczych okolicznościach zaczynają kolejno ginąć jego uczestnicy. Co dzieje się na dworze i czy Celeanie uda się przetrwać?

(więcej…)

Zanurz się w literaturze! Mechthild Gläser – „Strażniczka książek”

Co zrobić, gdy Alicja gubi drogę do Krainy Czarów, a Mały Książę traci ukochaną Różę?

***

Mechthild Gläser w „Strażniczce książek” stworzyła niezwykle interesujący świat. Wrzuciła do jednej powieści wielu powszechnie znanych bohaterów, a to doprawiła jeszcze szczyptą tajemnicy, rodzinnych sekretów i… miłości. Czy z takiej mieszanki mogło wyjść coś dobrego?

Chyba nie ma wśród miłośników książek osoby, która nie chciałaby choć raz wejść w swoją ulubioną opowieść, zwiedzić świat, porozmawiać z bohaterami… Marzenie! Amy Lennox, z racji tego, że należy do gatunku książkowych moli, także chciałaby mieć taką możliwość… Ale chwila. Ona MA taką moc naprawdę. I dzięki swojemu darowi może, a nawet powinna stać na straży świata literatury i pilnować, by wszystko było w nim w porządku. Niestety jednak, przyjemność z podróżowania do opowieści zostaje zakłócona przez tajemniczego złodzieja, który kradnie pomysły, zaburzając historie, przez co nie mogą toczyć się tak, jak powinny. Kto i po co miałby coś takiego robić? Amy, jako Strażniczka, wespół z Werterem (tak, TYM Werterem) oraz przyjacielem Willem stara się rozwikłać zagadkę tajemniczego złodzieja i na powrót zaprowadzić ład w świecie literatury.

Alicja nie może znaleźć drogi do Krainy Czarów, skarbiec Drakuli został okradziony, a ze „Snu nocy letniej” zabrano lato… A to tylko niektóre nieszczęścia nawiedzające świat literatury. Zakłócenie akcji powoduje zmianę historii we wszystkich książkach na całym świecie, a w konsekwencji prowadzi do jej całkowitego zniszczenia. Sprawa jest więc poważna i przed Amy stoi nie do końca bezpieczne zadanie schwytania złodzieja i rozwiązania tajemnicy pewnego starego manuskryptu.

strażniczka książek recenzja mechthild glaser iambiblioholic welkinson

(więcej…)

Jedna chwila zmienia wszystko. Gilly Macmillan – „Dziewięć dni”

Opowieści pisane z perspektywy kilku osób, w dodatku w konwencji thrillera i osnute wokół tajemniczego zaginięcia to coś, na co zapanowała swego rodzaju moda. Tym razem na tapet wzięto dziecko, które bez śladu znika ze spaceru, a jego matka, przez swoje dziwne zachowanie, staje się pożywką dla mediów. Gilly Macmillan okrzyknięto wchodzącą gwiazdą kryminału, a jej debiutancka powieść „Dziewięć dni” sprzedała się znakomicie – czy faktycznie jest to tak rewelacyjna historia, która ma szansę zaskoczyć, wzruszyć i zapewnić czytelnikowi przyjemnie spędzony na lekturze czas?

Rachel Jenner po rozwodzie samotnie wychowuje syna. Kocha go i stara się być dobrą matką, tym bardziej więc jest załamana, gdy pewnej niedzieli, podczas spaceru po lesie, Ben nagle znika bez żadnego śladu. Kobieta obwinia siebie, bo przecież to ona pozwoliła chłopcu pobiec samotnie przodem, ale przecież nikt nie jest w stanie przewidzieć tragedii. Policja wszczyna poszukiwania, ale gdy nie przynoszą rezultatu, jasne staje się, że Bena porwano. Rozpoczyna się wyścig z czasem, by odnaleźć sprawcę, a media społecznościowe huczą od spekulacji, nie zostawiając na Rachel suchej nitki… Ale czy matka naprawdę skrzywdziła dziecko? (więcej…)

Chyłka i Zordon vol 2. Remigiusz Mróz – „Zaginięcie”

Oto druga część przygód Chyłki i Zordona w świecie przepisów prawnych i sądowych batalii. Bohaterowie ponownie muszą zewrzeć szyki, by wybronić klientów z beznadziejnej, jak się wydaje, sytuacji. Czy im się to uda?

Chyłka odbiera w środku nocy telefon od dawnej znajomej ze szkoły, obecnie żony jednego z najbogatszych mężczyzn w kraju. Przerażona kobieta prosi prawniczkę, by broniła ją i jej męża, ponieważ bez śladu zaginęła ich córka, a nic nie wskazuje na to, by jakiekolwiek włamanie miało miejsce. Chyłka bez zastanowienia postanawia podjąć się zadania i razem z Zordonem zagłębiają się w szczegóły pozornie beznadziejnej i oczywistej sprawy. Z czasem jednak na jawy zaczynają wychodzić coraz bardziej niepokojące informacje i niecodzienne powiązania, wskazujące na to, że nic nie jest takie, jakim wydaje się być i że to może wcale nie rodzice postanowili pozbyć się swojego dziecka…

remigiusz mróz zaginięcie recenzja iambiblioholic welkinson (więcej…)

W pogoni za cieniem. Ingar Johnsrud – „Naśladowcy”

Mroczne eksperymenty, krwawe masakry, nieuchwytny morderca bez twarzy i śledztwo przynoszące zaskakujące informacje – tak w dużym skrócie można opisać pierwszą powieść spod pióra norweskiego dziennikarza, Ingara Johnsruda. Oto nowy głos na scenie skandynawskich kryminałów – czy warto wysłuchać, co ma do powiedzenia?

Oslo. Opinią publiczną wstrząsa informacja o tragicznym w skutkach napadzie na siedzibę pewnej religijnej organizacji – Światło Boga, w wyniku której śmierć poniosło kilka osób. Próbę wyjaśnienia okoliczności zbrodni podejmuje nadkomisarz Fredrik Beier, jednak szybko okazuje się, że sprawa jest dużo bardziej skomplikowana, niż wydawało się na początku, a tajemniczy sprawca w bardzo inteligentny sposób pogrywa sobie z prowadzącymi śledztwo i niestrudzenie zmierza do wybicia wszystkich, którzy kierowali stowarzyszeniem…  W dodatku kolejne tropy ujawniają, że nie chodzi tu o zwyczajne porachunki na tle religijnym, a eksperymenty rasowe z czasów drugiej wojny światowej w tajemniczy sposób wiążą się ze sprawą. Przed zespołem Fredrika staje trudne i niebezpieczne zadanie znalezienia sprawcy oraz ukrywających się członków Światła Boga…

(więcej…)

Uczeń Śmierci… Terry Pratchett – „Mort”

Śmierć na ogół kojarzy się z mroczną postacią, owianą tajemnicą i wyposażoną w kosę do odbierania życia nieszczęśnikom, na których przyszedł już ich czas. Myślom o niej towarzyszy strach i raczej negatywne emocje. A co by było, gdyby w naszej ostatniej chwili Śmierć przybył po nas na koniu Pimpusiu, dzierżąc w dłoniach małego kotka? Nie byłoby nieco bardziej sympatycznie opuszczać ten łez padół światem żywych zwany?

Nawet Śmierć potrzebuje wakacji! W związku z tym postanawia zaznać ludzkich uciech w świecie śmiertelników, ale ktoś musi przecież zostać na służbie i pilnować, by każdy, na kogo nadszedł czas, opuścił świat żywych… Jak pogodzić jedno z drugim? Otóż można wziąć praktykanta, by przyuczyć go do zawodu Śmierci.

terry pratchett mort recenzja iambiblioholic welkinson (więcej…)