Niektóre historie mają kły… Stephen King – „Bazar złych snów”

Tablet otwierający przejście do alternatywnych rzeczywistości, nekrologi mające moc uśmiercania, tajemnicze samochody i koniec świata. Śmierć, mrok, zniszczenie – tak w sporym skrócie można opisać zawartość najnowszego zbioru opowiadań spod pióra Kinga. Warto zagłębić się w ten świat?

Muszę przyznać, że nigdy szczególną fanką opowiadań nie byłam. Zawsze wolałam dłuższe formy wypowiedzi, gdzie historia mogła powoli się rozwijać, a ja poznawałam postacie i stopniowo się z nimi zżywałam. Lubię tę specyficzną więź tworząca się między mną a bohaterami czytanej przeze mnie powieści. Tak czy inaczej, po opowiadania sięgałam raczej niechętnie, ciągle mając w pamięci chociażby przygodę ze zbiorem Agathy Christie, który mocno mnie rozczarował.

stephen king bazar złych snów recenzje iambiblioholic

Sytuacja zmieniła się jednak, gdy pochłonęłam (tak, inaczej nazwać się tego nie da) dwa zbiory opowiadań o Wiedźminie. Wtedy stwierdziłam, że forma ta być może ma mi do zaoferowania coś jeszcze i postanowiłam dać jej szansę. Wiedziona tym postanowieniem, zaopatrzyłam się w najnowszy zbiór krótkich dzieł Kinga i… Przepadłam. Może nie każde z 21 opowiadań położyło mnie na łopatki i wbiło w fotel, ale większość z nich klimatem wpisała się w to, co uwielbiam – czyli mrok, grozę i tajemnicę. I to mnie kupiło.

(więcej…)

Nieproszony gość weselny, czyli „Demon”

Oto film, który dodatkowy rozgłos zyskał przez zaskakującą śmierć reżysera, Marcina Wrony. „Demon” – horror w polskim wydaniu. I to tak bardzo polskim, że już bardziej się nie da – mamy bowiem wesele, prawdziwe, wiejskie, gdzie wódka leje się strumieniami, a najważniejsze to zachować pozory za wszelką cenę… Nawet jeśli wszystko się wali.

demon iambiblioholic welkinson recenzje
Źródło: filmweb.pl

Cała historia zaczyna się w przeddzień ślubu Piotra i Żanety. Młodzi dostają do zagospodarowania stary dom dziadków dziewczyny, gdzie ma się także odbyć ich wesele. Wydaje się, że nic poza niepewną pogodą nie popsuje sielanki panującej pomiędzy narzeczonymi. A jednak… w noc poprzedzającą wesele Piotr odkopuje na działce ludzkie kości, po czym traci przytomność. Nazajutrz nie pamięta, co się z nim działo, ale jego dziwne zachowanie nie uchodzi uwagi weselnych gości…

(więcej…)

Pociąg do prawdy. Paula Hawkins – „Dziewczyna z pociągu”

„O, sąsiadom to dobrze, żyją sobie szczęśliwie, są młodzi i mają pieniądze! Chciałbym wejść do ich życia…”. Często myślimy tak o osobach, które znamy tylko z widzenia, powierzchownie. Wydaje nam się, że żyje im się sielankowo i wspaniale, tak, że sami chcielibyśmy się częścią owej sielanki stać. Czy jednak to, co na pozór wydaje się ideałem, nie kryje w sobie mrocznych tajemnic?

„Dziewczyna z pociągu” to głośny debiut Pauli Hawkins… Który właściwie debiutem nie jest – autorka publikowała wcześniej pod pseudonimem Amy Silver. Przyznać trzeba, że marketing stoi na wysokim poziomie, a na okładce sam Stephen King wyznaje, że od powieści nie mógł się oderwać całą noc. Na pewno mało jest osób, które o tej szeroko zapowiadanej premierze nie słyszało, ale jak wiadomo, nie zawsze to, co mocno promowane, jest tak samo dobre. Jak to wygląda w przypadku „Dziewczyny z pociągu?” Czy mamy do czynienia z interesującą powieścią, czy przeciętnym czytadłem – jak chociażby 450 stron?

welkinson iambiblioholic dziewczyna z pociągu

(więcej…)

Gdy fikcja miesza się z prawdą… Patrycja Gryciuk – „450 stron”

Dobra książka swój początek ma w głowie autora. Ale wciągająca fabuła, ciekawi bohaterowie, skomplikowane intrygi i niespodziewane zwroty akcji utrwalone na papierze za pomocą małych, czarnych znaczków to tylko część przepisu na sukces. Pisarz stworzył dzieło i teraz to w rękach wydawnictwa spoczywa odpowiedzialność za jego wypromowanie. Do czego zdolni są wydawcy, stając do marketingowej rywalizacji o czytelnika? Czy ktoś może posunąć się do morderstwa, by o książce zrobiło się głośno?

Wiktoria Moreau to autorka bestselerowych kryminałów. Zbliża się premiera jej najnowszej książki, czytelnicy składają zamówienia jak szaleni i wydaje się, że sukces jest murowany. Ale jak to często bywa – sielanka nie trwa zbyt długo. Okazuje się bowiem, że ktoś podmienił nazwę powieściowej firmy farmaceutycznej, w której dzieje się akcja, na inną, podejrzanie podobną do nazwy realnie istniejącego koncernu. Widmo pozwu o zniesławienie to tylko początek problemów, bo policja zaczyna wyławiać z rzeki Hudson trupy i wszystko wskazuje na to, że morderca działa według fabuły książki największego konkurenta Wiktorii… A ta z kolei niebezpiecznie przypomina historię kobiety. Kto zmienił nazwę firmy, kto stoi za zabójstwami i wreszcie – co wspólnego ma ze sobą powieść Moreau i jej konkurenta?

welkinson iambiblioholic recenzje książki

(więcej…)

Stosik, czyli na co ostatnio wydałam pieniądze

Życie studenta nie jest łatwe, a już zwłaszcza takiego, który pisze pracę dyplomową. Poszukiwanie i przeglądanie literatury do mojego licencjatu zabrało mi ostatnio sporo czasu… Ale nie przeszkodziło w buszowaniu po księgarniach. Dlatego postanowiłam zrobić przerywnik od recenzji i chciałabym podzielić się z wami moimi marcowymi książkowymi zdobyczami. Będzie to tym samym mała zapowiedź tego, czego możecie się spodziewać w kolejnych recenzjach.

iambiblioholic recenzje by welkinson

(więcej…)