Recenzja książki: Madeleine Miller, „Kirke”

„Kirke” skusiła mnie przepiękną okładką oraz tym, że oparta jest na motywach mitologicznych. Kiedyś interesowałam się mitologią grecką, ale potem temat ten odszedł nieco w cień. Z jednej strony trochę więc obawiałam się tej książki, ale o wiele bardziej byłam jej ciekawa. Ciekawość moją skutecznie potęgował fakt, że właściwie z każdej strony patrzyła na mnie ta ładna okładka. Wreszcie sama przeczytałam i… czy podzielam ogólne zachwyty?

Kirke, córka boga Słońca Heliosa i nimfy Perseidy od zawsze pozostaje w cieniu. Ze względu na głos śmiertelniczki i brak boskich cech wyglądu została uznana za gorszą. Większa część jej życia przebiega w samotności, a gdy odkrywa, że ma w sobie moce, o które nigdy by się nie podejrzewała, zostaje wygnana na wyspę Ajaja. Mogłoby się wydawać, że będzie to gwoździem do trumny Kirke, a jej samotności nie będzie końca, jednak zesłanie na wyspę okazuje się być dla niej początkiem nowego życia. W spokoju uczy się magii i coraz lepiej poznaje śmiertelników, którzy stają się jej bliscy…

Kirke Madeline Miller recenzja książki

(więcej…)