Gdy fikcja miesza się z prawdą… Patrycja Gryciuk – „450 stron”

Dobra książka swój początek ma w głowie autora. Ale wciągająca fabuła, ciekawi bohaterowie, skomplikowane intrygi i niespodziewane zwroty akcji utrwalone na papierze za pomocą małych, czarnych znaczków to tylko część przepisu na sukces. Pisarz stworzył dzieło i teraz to w rękach wydawnictwa spoczywa odpowiedzialność za jego wypromowanie. Do czego zdolni są wydawcy, stając do marketingowej rywalizacji o czytelnika? Czy ktoś może posunąć się do morderstwa, by o książce zrobiło się głośno?

Wiktoria Moreau to autorka bestselerowych kryminałów. Zbliża się premiera jej najnowszej książki, czytelnicy składają zamówienia jak szaleni i wydaje się, że sukces jest murowany. Ale jak to często bywa – sielanka nie trwa zbyt długo. Okazuje się bowiem, że ktoś podmienił nazwę powieściowej firmy farmaceutycznej, w której dzieje się akcja, na inną, podejrzanie podobną do nazwy realnie istniejącego koncernu. Widmo pozwu o zniesławienie to tylko początek problemów, bo policja zaczyna wyławiać z rzeki Hudson trupy i wszystko wskazuje na to, że morderca działa według fabuły książki największego konkurenta Wiktorii… A ta z kolei niebezpiecznie przypomina historię kobiety. Kto zmienił nazwę firmy, kto stoi za zabójstwami i wreszcie – co wspólnego ma ze sobą powieść Moreau i jej konkurenta?

welkinson iambiblioholic recenzje książki

(więcej…)

Strzeż się kotojadów… Joanna Bator – „Ciemno, prawie noc”

Czasem się wraca. Z różnych powodów. Z tęsknoty, chęci powspominania tego, jak to kiedyś było, przeżycia czegoś jeszcze raz, bądź też z potrzeby wyjaśnienia niezamkniętych spraw z przeszłości. Niezależnie od tego, jakie pobudki kierują człowiekiem, powroty są różne i różne mogą być ich rezultaty. Czasem na tyle zaskakujące, że wywracają dotychczasowe życie do góry nogami…

joanna bator ciemno prawie noc, welkinson iambiblioholic

W Wałbrzychu zaczęły ginąć dzieci. Reporterka Alicja Tabor została skierowana do miasta, by zbadać sprawę i napisać materiał dla gazety. Takim sposobem kobieta wraca po latach w swoje rodzinne strony, z którymi nie łączy jej już nic – ojciec i siostra nie żyją, a matki nawet nie pamięta. Wspomnienia jednak wracają, a zagłębiając się w sprawę zaginionych dzieci Alicja zaczyna odkrywać także zdarzenia z przeszłości i poznawać mroczne tajemnice swojej rodziny, o których nie miała pojęcia. Perły księżnej Daisy, zamek Książ, kociary, natchnieni prorocy i kotojady – oto mroczny Wałbrzych, do którego powróciła dziennikarka. Czy Alicji uda się znaleźć w tym mieście bratnią duszę i rozwikłać tajemnice zaginionych dzieci oraz swojej rodziny?

(więcej…)

Przypadek czy przeznaczenie? Sebastian Fitzek – „Kolekcjoner oczu”

Przeznaczenie czy przypadek? Co rządzi ludzkim losem? A może sami go tworzymy?

Sebastian Fitzek to mistrz thrillerów – przekonuję się o tym po raz kolejny. Choć nadal pozostaję zauroczona jego „Terapią” i stoi ona na pierwszym miejscu na liście ukochanych książek z tego gatunku, to „Kolekcjoner oczu” zawiesił poprzeczkę bardzo wysoko. Co mnie tak urzekło w tej historii?

welkinson iambiblioholic recenzje kolekcjoner oczu sebastian fitzek

Cały Berlin żyje doniesieniami o najnowszych ofiarach psychopatycznego mordercy. Najpierw zabija matkę, potem porywa dziecko i ukrywa je, dając zrozpaczonemu ojcu 45 godzin na jego odnalezienie. Po tym czasie dziecko umiera, a odnajdywanym zwłokom za każdym razem brakuje lewego oka. Kolekcjoner oczu, jak go ochrzczono, nie zostawia żadnych śladów, więc policja nie trafiła do tej pory na żaden jego trop. Wszystko zmienia się, gdy Alexander Zorbach, były policjant, obecnie pracujący jako dziennikarz, gubi na miejscu zbrodni swój portfel. Co bardziej podejrzane, mężczyzna posiada niebywale ogromny zasób informacji dotyczących ostatniego morderstwa… Kiedy do gry wkracza niewidoma fizjoterapeutka, która twierdzi, że jej ostatnim pacjentem był mężczyzna odpowiedzialny za zbrodnie, sytuacja staje się jeszcze bardziej zagmatwana. Rozpoczyna się szaleńczy wyścig z czasem, by złapać sprawcę i odnaleźć dzieci – czy uda się rozwikłać tajemnicę niezwykłych wizji niewidomej kobiety i złapać psychopatę? (więcej…)

Top 10 dziwnych haseł z Google, które mogą zaprowadzić na blog z recenzjami

Statystyki na blogu to coś, co niezmiernie pociąga każdego początkującego blogera. Rosnące z każdym dniem słupki odwiedzin wprawiają niewinne serca świeżaków w drżenie, a każdy nowy komentarz przyjmowany jest odkorkowywaniem ruskiego szampana przy akompaniamencie „We are the champions” nieśmiertelnego zespołu Queen.

Niestety bądź stety, im dalej w las, tym więcej drzew i ekscytacja każdym nowym gościem maleje… I maleje…
iambiblioholic recenzje welkinson (więcej…)

Stosik, czyli na co ostatnio wydałam pieniądze

Życie studenta nie jest łatwe, a już zwłaszcza takiego, który pisze pracę dyplomową. Poszukiwanie i przeglądanie literatury do mojego licencjatu zabrało mi ostatnio sporo czasu… Ale nie przeszkodziło w buszowaniu po księgarniach. Dlatego postanowiłam zrobić przerywnik od recenzji i chciałabym podzielić się z wami moimi marcowymi książkowymi zdobyczami. Będzie to tym samym mała zapowiedź tego, czego możecie się spodziewać w kolejnych recenzjach.

iambiblioholic recenzje by welkinson

(więcej…)

Herkules i kryminalne zagadki. Agatha Christie – „Dwanaście prac Herkulesa”

Żadnemu fanowi kryminałów nie trzeba przedstawiać postaci Herkulesa Poirot – belgijskiego detektywa o zadziwiającej inteligencji, dla którego żadna sprawa nie jest zbyt trudna do rozwiązania. Pojawia się w ponad trzydziestu książkach Agathy Christie, rozwiązując zagadki i popisując się przenikliwością.

„Dwaniambiblioholic, recenzjeaście prac Herkulesa” to zbiór opowiadań, powiązanych właśnie postacią detektywa. Urażony przez znajomego sugerującego, że imię „Herkules” zupełnie do niego nie pasuje, postanawia efektownie zakończyć swoją karierę, łącząc historię mitycznego Herkulesa z kryminalnymi zagadkami. Do rozwikłania wybiera tylko te, które są dla niego szczególnie ciekawe, stanowią wyzwanie i… mają coś wspólnego z herosem. Rozwiązuje dwanaście spraw, wykazując się sprytem i przenikliwością mu właściwą, wprawiając często w zaskoczenie uczestników wydarzeń.

(więcej…)