Recenzja książki: „Nie zapomnij o mnie”, Anna Bińkowska

Przyznam szczerze, że nie czytam książek polskich autorów tak często, jakbym chciała. Szczególnie jeśli chodzi o kryminały, bo trochę się sparzyłam – spotkania z popularnymi pisarzami na polskiej scenie kryminalnej nie zawsze kończyły się dobrze. Z prozą pani Katarzyny Bondy, okrzykniętej królowej polskiego kryminału, zetknęłam się dwa razy i dwa razy powiedziałam NIE. Książki Remigiusza Mroza, choć początek serii z Chyłką bardzo przypadł mi do gustu, stały się dla mnie schematyczne i zbyt oderwane od rzeczywistości. Czy lektura „Nie zapomnij o mnie”, które było pierwszym moim zetknięciem z prozą Anny Bińkowskiej, okazała się podobnym fiaskiem? Powiem od razu, że zdecydowanie nie. I całe szczęście.

Rzecz cała rozpoczyna się w momencie, gdy zostaje zamordowany baletmistrz i choreograf Baletu narodowego, Peter Simon. Śledztwo prowadzi dwójka policjantów, Iga Mirska i Jacek Budryś. Początkowo wygląda to na włamanie, jednak sprawa wcale nie jest tak oczywista. Tropy i ślady zebrane na miejscu zbrodni oraz zeznania osób związanych z mężczyzną wyznaczają kilka kierunków śledztwa, ale w tej sprawie wszystko jest tajemnicze. Każdy coś ukrywa, a im bardziej postępuje śledztwo, tym więcej układów i tajemnic rządzących światem baletu wychodzi na jaw…

Nie zapomnij o mnie, Anna Bińkowska, recenzja książki. blog książkowy iambiblioholic

(więcej…)