[PRZEDPREMIEROWO] Co stało się wczoraj? Recenzja książki: „Wczoraj”, Felicia Yap

Czytałam w swoim życiu wiele kryminałów, nie zetknęłam się jednak jeszcze z czymś podobnym, co otrzymałam we „Wczoraj”. A przecież świat, w którym ludzie pamiętają tylko dzień lud dwa wstecz ze swojego życia, a resztę ich wspomnień stanowią sporządzane przez nich samych notatki w dziennikach, to miejsce idealne do popełnienia zbrodni doskonałej. Czy sama opowieść okazała się równie ciekawa, jak motyw, na którym oparto całą historię? Śmiało mogę rzec, że tak – jak najbardziej!

Świat, jaki poznajemy we „Wczoraj” to świat zamieszkany przez dwie klasy ludzi – monosów i duosów. Wszyscy mieszkańcy Ziemi mają upośledzoną pamięć krótkotrwałą i po ukończeniu 18 lub 23 lat pamiętają już tylko dzień (monosi) lud dwa (duosi) wstecz ze swojego życia. By jakoś sobie radzić, każdy człowiek ma obowiązek codziennie opisywać, co mu się przydarzyło, a następnie dokładnie uczyć się faktów, ponieważ tylko fakty mogą zostać zapamiętane. I w tym właśnie świecie dochodzi do morderstwa – z rzeki Cam zostaje wyłowiona martwa kobieta, a wszystkie tropy prowadzą do znanego pisarza, Marka Evansa. W miarę postępów śledztwa prowadzonego przez gorliwego policjanta na jaw wychodzą coraz to nowe sekrety… jedno jest pewne, katastrofa jest blisko.

Wczoraj felicia Yap, recenzja ksiąźki

Monosi, duosi…

Można pokusić się o nazwanie „Wczoraj” czymś w rodzaju połączenia elementu fantastyki z kryminałem. Mamy tu bowiem świat łudząco podobny do naszego, jednak ludzie nie pamiętają nic więcej ponad to, co wydarzyło się dzień czy dwa dni temu. Muszę przyznać, że to, jak został przedstawiony ten świat bardzo mi się podobało. Nie jest to bowiem tylko sucha informacja, że ludzkość ma upośledzoną pamięć. Fakt ten ma wpływ na codzienne życie ludzi, na politykę, międzyludzkie relacje i wszystko to zostało w tej książce opisane. Zabrakło mi tylko wyjaśnienia, jak to właściwie się stało, że ludzie nie pamiętają wszystkiego i dlaczego nagle w wieku 18 lub 23 lat coś robi „pyk” i pamięć zanika. Nie będę się jednak czepiać tego za bardzo, bo jednak ”Wczoraj” to wciąż kryminał, mimo że osadzony w interesujących realiach. Intryga jest tu najważniejsza.

Świat z książki jest na tyle bliski naszemu, że bohaterowie używają zamiast papierowych dzienników iDiary, produkowany przez nikogo innego jak Apple pod wodzą Steve’a Jobsa. Wyobraźmy sobie, jak gigantyczne pieniądze mógłby na tym zarobić, skoro każdy człowiek ma obowiązek zapisywać swoje wspomnienia każdego dnia…

Narracja

Historię poznajemy oczami czwórki bohaterów i na zmianę przenosimy się do każdego z nich. W czasie teraźniejszym towarzyszymy detektywowi prowadzącemu śledztwo podczas jego pracy, a także parze małżonków, Claire i Markowi Evansom – głównym bohaterom tej historii. Z ich relacji dowiadujemy się, co się aktualnie dzieje, ale również poznajemy ich sytuację rodzinną, a na jaw wychodzą coraz to nowe sekrety.

Czwarty głos to ofiara, a raczej jej dziennik. Z niego poznajemy przeszłość i staramy się dzięki tej wiedzy połączyć ze sobą wszystkie kawałki układanki, wyjaśnić, co się właściwie stało w tę tragiczną noc, dlaczego kobieta zginęła i w jaki sposób łączy się to z głównymi bohaterami. Przez dziennik przemawia jednak nienawiść i szaleństwo. Czy wszystko, co jest w nim napisane, to prawda?

Oczywiście taka konstrukcja narracji nie jest niczym nowym, powiem nawet, że stała się nieco oklepana, ale jest jednocześnie doskonałym sposobem na wprowadzanie fałszywych tropów i przedstawienie historii z różnych perspektyw. Dzięki temu czytelnik może wyrobić sobie własne zdanie na temat każdej postaci, a potem mocno się zdziwić…

Wczoraj felicia Yap, recenzja ksiąźki

Kryminał, który skłania do przemyśleń…

„Wczoraj” to z pozoru zwyczajny kryminał, ale przemyca pewne prawdy, skłania do przemyśleń. Autorka zadaje poprzez bohaterów pytanie, czy niepamięć jest rzeczywiście dysfunkcją, czy też w pewnych przypadkach może okazać się darem? Mamy tu również wątek małżeństwa, które z pozoru poprawne, ma w zanadrzu wiele sekretów, i to takich, o których nawet sami małżonkowie nie wiedzą. Im lepiej ich poznajemy, tym więcej widzimy, wraz z nimi dostrzegamy dysfunkcyjność ich związku i zmieniamy zdanie na temat każdego z nich. Bo to, co o nich sądzimy na początku, nie musi wcale przetrwać do końca książki.

Cała intryga jest ciekawie poprowadzona. Autentycznie się wciągnęłam. Autorka zgrabnie wodziła mnie za nos – gdy wydawało mi się, że wiem, co się naprawdę wydarzyło, następował zwrot akcji. Ostatecznie zakończenia przewidzieć mi się nie udało, było ono takie, jak lubię, zaskakujące i dobrze obmyślane.

Podsumowując…

Śmiało mogę powiedzieć, że to jeden z lepszych thrillerów, jakie czytałam w ostatnim czasie. Ciekawy jest pomysł na wykreowanie świata, a osnucie intrygi wokół motywu niepamięci, przedstawionej w oryginalny sposób, dodało tej książce wiele. Jest tu właściwie wszystko, czego można oczekiwać od zgrabnie skonstruowanego thrillera: interesująca fabuła, zwroty akcji, zaskakujące zakończenie, nieco szaleństwa, a nawet garść tematów do przemyśleń. Polecam więc każdemu, kto lubuje się w tego typu literaturze i lubi bohaterów, którzy swoje za uszami mają.

Za przedpremierowy egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu W.A.B.
A książka premierę ma już 1 sierpnia!

 

Tagged , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wyrażam zgodę na prze­twa­rza­nie po­da­nych powyżej danych w celu pozostawienia komentarza.