Podsumowanie roku 2016 – najlepsze i najgorsze książki!

Rok 2016 już się zakończył, czas zatem na coś w rodzaju podsumowania. Może nie będzie to typowe podsumowanie, ale podzielę się z Wami książkami, które mnie w tym roku zachwyciły oraz tymi, których czytanie najprzyjemniejszym doświadczeniem nie było. Uchylę także rąbka tajemnicy, jeśli chodzi o plany na rok 2017, ale teraz, żeby już dłużej nie przeciągać sprawy – zapraszam na rok 2016 w pigułce! 😉

2016 nie przebiegł pod znakiem natężonego czytania książek. Owszem, w styczniu postawiłam sobie, raczej niezobowiązująco, wyzwanie 50 książek, ale że bywały okresy, w których nie sięgałam po nie, nie miałam na nie czasu ani ochoty, to dobić do wyznaczonej liczby mi się nie udało. Zakończyłam więc rok z 40 pozycjami na koncie, ale nie ma tego złego, bo wśród nich znalazło się kilka absolutnych perełek, ale też i niezbyt udanych historii.

DSC_4387...

(więcej…)

I ty możesz zacząć czytać po angielsku! Książki [ze słownikiem] – recenzja

Wielu książkoholików w pewnym momencie nachodzi myśl: ach, super byłoby przeczytać książkę ulubionego autora w oryginale! Nie pozostaje wtedy nic innego, jak sięgnąć po historię w danym języku i rozkoszować się lekturą, nieruszoną w żaden sposób przez osoby trzecie – język autora w najczystszej postaci. Tylko że… nie zawsze wygląda to tak kolorowo. Przyznajcie: ile razy podczas prób czytania po angielsku musieliście oderwać się od lektury, by sprawdzić w słowniku dane słowo, szczególnie w przypadku trudniejszych książek? Niestety, nieco przyjemności z czytania to odbiera – człowiek musi przerwać czytanie, odszukać dane słowo, wrócić do lektury… Nie do końca praktyczne. I zapewne wielu książkoholików taka wizja skutecznie zniechęciła do sięgnięcia po zagraniczne wydania.

Na szczęście na polskim rynku pojawiło się wydawnictwo, które za cel obrało sobie eliminację wyżej wspomnianych problemów i wypuściło książki, mające ułatwiać czytelnikowi wejście w świat angielskiej literatury bez niepotrzebnego odrywania się od powieści. Jak to się udało? O tym niżej.

welkinson iambiblioholic recenzje książek książki ze słownikiem (więcej…)

Podsumowanie listopada + stosik #4

Zaczął się nowy miesiąc, znów zatem nastał czas podsumowań i wyrzutów sumienia. Niestety, tym razem nie wywołanych nadmiernymi zakupami w księgarniach, a raczej czytelniczą niemocą, która mnie dopadła. Listopad miał być lepszym czytelniczo miesiącem, a tymczasem okazał się gorszy niż październik… Teraz liczę tylko na to, że jakiejś książce uda się wyrwać mnie z tej niemocy i w grudniu nadrobię wszystko, co bym chciała jeszcze w tym roku przeczytać.

welkinson iambiblioholic blog recenzje książek książki

(więcej…)

Tego nie da się uratować. Anna Bellon – „Uratuj mnie”

Znacie Wattpada? Pytanie. Ostatnimi czasy nastała moda na wydawanie opowieści z tego portalu w formie książkowej i oto właśnie w ręce wpadła mi historia polskiej autorki, okrzykniętej sensacją tegoż literackiego kawałka sieci. Zaciekawiona i zaintrygowana zaczęłam czytać i… Czy rzeczywiście jest się czym ekscytować? Oszczędzę Wam niepewności i powiem szczerze już teraz: nie. A niżej wyłuszczam, dlaczego.

Maia straciła wszystko po śmierci ukochanego brata. Zamknęła się w sobie, odsunęła od innych ludzi i wkroczyła w swój własny świat, gdzie nikt więcej nie mógł jej zranić. Z całkiem popularnej dziewczyny stała się szkolnym dziwadłem, ale nie przeszkadzało jej to, w końcu sama podjęła decyzję o usunięciu się w cień. Będzie jednak zmuszona nagiąć nieco swoje zasady, gdy do szkoły trafi nowy uczeń – Kyler – który obierze za punkt honoru poznać tę tajemniczą dziewczynę i dowiedzieć się o niej więcej. Chłopak sam skrywa sekrety, a jego rodzinne życie trudno nazwać sielankowym. Tych dwoje łączy coś jeszcze – miłość do muzyki, dzięki czemu powstaje zespół The Last Regret. Czy zmieni on coś w życiu Mai i Kylera?

anna bellon uratuj mnie iambiblioholic welkinson recenzje

(więcej…)

Alternatywna Warszawa. Aneta Jadowska – „Dziewczyna z Dzielnicy Cudów”

A gdyby tak gdzieś obok nas istniała alternatywna rzeczywistość, gdzie magia i tajemnicze istoty rodem z fantastyki istniały naprawdę? Co, gdyby to wszystko, o czym śnimy po nocach i o czym czytamy w książkach okazało się prawdą, a my mielibyśmy możliwość zamieszkania w mieście pełnym zjawisk nie z tego świata? Aneta Jadowska postanowiła to sprawdzić, tworząc niezwykle ciekawą wizję świata oddzielonego cienką granicą od realizmu… Z jakim skutkiem?

Nikita ma szalonego ojca, przed którym się ukrywa, ciągle więc zmienia tożsamość i ma wiele imion. Jednym z nich jest Cień: dziewczyna zabija na zlecenie, pracując w Zakonie Cieni pod okiem  Matki, będącej zarazem jej biologiczną  matką, ale musi to zostać tajemnicą.  W Warsie, jednym z alternatywnych miast na terenie realnej Warszawy, na pęczki dziwnych istot, wilkołaków, wąpierzy i ludzi o duszach tak czarnych jak bezgwiezdna noc. Pewnego dnia na wycieraczce jednego ze swych mieszkań Nikita znajduje osobliwy prezent – czy to znak, że ktoś jej grozi? Niedługo potem ginie jedna z tancerek klubu w Dzielnicy Cudów, a dziewczyna otrzymuje zlecenie, by ją odnaleźć. Czy te dwie sprawy mają ze sobą coś wspólnego? I kim jest  tajemniczy Robin, którego matka podsunęła Nikicie na jej partnera?

aneta jadowska Dziewczyna z dzielnicy cudów welkinson recenzja iambiblioholic

(więcej…)

Strach ma wielkie oczy? Patrick Ness – „Siedem minut po północy”

Nie każdy potwór jest straszny. Czasem to, co przychodzi nas straszyć z zewnątrz jest o wiele mniej szkodliwe niż to, co straszy nas od środka – w naszej duszy. I o tych właśnie potworach, o prawdzie i o tym, jak trudno jest się samemu przed sobą do niej przyznać, pisze Patrick Ness w „Siedmiu minutach po północy”. A robi to w sposób zdecydowanie niebanalny. Czy warto dać mu szansę i wysłuchać, co ma nam do przekazania?

Jest dokładnie siedem minut po północy, kiedy potwór przychodzi, nie jest jednak tym, na którego czekał Conor, i nie jest tym, którego chłopiec się boi. Potwór przybył, by opowiedzieć mu trzy historie, a w zamian żąda czegoś strasznego – prawdy ukrytej w najgłębszych zakamarkach duszy, do której sam przed sobą nie chce się przyznać… Czy owe historie zmienią coś w życiu Conora i jego ciężko chorej matki?

siedem minut po północy iambiblioholic welkinson książki

(więcej…)

Podsumowanie października + stosik #3

Październik dobiegł końca, a zatem przychodzi czas podsumowań i łez nad wydanymi w tym miesiącu na książki milionami… Nie, wróć. Raczej łez nad czasem, którego na ich przeczytanie nie znajdę przez najbliższe pół roku najmarniej. Na szczęście jednak, mimo że książek do mojej biblioteczki przybyło w tym miesiącu całkiem sporo, to coś nawet udało mi się poczytać, dlatego zapraszam Was na podsumowanie oraz październikowy stosik!

img_20161029_210015

W tym miesiącu udało mi się przeczytać 6 książek, co nie jest małą liczbą, biorąc pod uwagę, że zaczął się rok akademicki (ostatni rok studiów! Aaaaa!), dostałam kolejną pracę (tak, mam już dwie…) i czasu na czytanie mam tyle, co w autobusie. Jednak ten szalony tryb życia motywuje mnie do lepszej organizacji czasu, więc liczę, że w przyszłym miesiącu będzie jeszcze lepiej! I może dzięki temu zacznę publikować podsumowania co miesiąc, a nie co pół roku…

(więcej…)

Magia powraca? J.K. Rowling, Jack Thorne, John Tiffany – „Harry Potter i przeklęte dziecko”

Oto, po 9 latach od wydania ostatniej części o Harrym Potterze, powracamy do świata czarodziejów za sprawą sztuki stworzonej na bazie historii J. K. Rowling. Znani nam bohaterowie są już dorośli, mają pracę i dzieci – i to właśnie one odegrają najważniejsze role w nowej opowieści. Czy „Harry Potter i przeklęte dziecko” zdoła wypełnić nasze dusze magią, tak jak niegdyś każda powieść Rowling?

Albus Severus, syn Harry’ego i Ginny Potter, nie radzi sobie z ciężarem bycia dzieckiem Chłopca, Który Przeżył. Nie jest taki jak ojciec, a do tego Tiara Przydziału umieszcza go w Slytherinie, spełniając największe obawy chłopca. Konflikt ojciec-syn narasta, obaj coraz bardziej nie mogą się dogadać, aż wreszcie Albus postanawia wespół z przyjacielem Scorpiusem, synem Dracona Malfoya, zrobić coś, czego jego zdaniem nie zrobił kiedyś jego ojciec, choć mógł. A dokładniej chce odmienić przeszłość i przywrócić do życia pewną osobę… Czy ingerowanie w dawne wydarzenia może przynieść coś dobrego? I czy Voldemort naprawdę umarł?

harry potter i przeklęte dziecko welkinson recenzuje recenzje książek iambiblioholic

(więcej…)

Nie pochłonie cię. Katarzyna Bonda – „Pochłaniacz”

Katarzyna Bonda okrzyknięta została królową polskiego kryminału, nic więc dziwnego, że jako fanka tego gatunku postanowiłam sprawdzić, o co tyle szumu. Moje pierwsze spotkanie z twórczością tej pani nie było za bardzo udane, a drugie… Cóż, niestety, ale niewiele lepsze. Dlaczego i właściwie co z tym „Pochłaniaczem” nie tak?

Profilerka, doktorantka i była policjantka Sasza Załuska wraca z Anglii, by zacząć nowe życie. Dostaje zlecenie od właściciela klubu muzycznego, który obawia się, że ktoś czyha na jego życie, chce więc, by Załuska stworzyła profil tej osoby. Kobieta przyjmuje zlecenie, nie ma jednak pojęcia, że to o wiele poważniejsza i bardziej złożona sprawa. Wszystko komplikuje się, gdy dochodzi do morderstwa w owym klubie, a sprawca, mimo że podany policji praktycznie na tacy, jakoś nie do końca pasuje… Czy na podstawie zapachu z miejsca zdarzenia można odnaleźć sprawcę? I co łączy śmierci sprzed lat z nową zbrodnią?

katarzyna bonda pochłaniacz recenzja książki welkinson iambiblioholic

(więcej…)

Szklane ogrody podziemne. Danielle L. Jensen – „Porwana pieśniarka”

Co przychodzi Wam do głowy, gdy kierujecie swoje myśli na trolle? Może niezbyt ludzkie stwory bez uczuć, gotujące dzieci w kotłach na wyborną kolację? Cóż, po lekturze „Porwanej pieśniarki” zdecydowanie zmienicie pogląd na tę kwestię, bo Danielle J. Jensen przedstawiła ową rasę jako niezwykle podobną do ludzi, lecz o wiele groźniejszą, silniejszą i władającą magią. Jak więc wśród takich potężnych istot odnajdzie się krucha, ludzka dziewczyna? Czy ma szanse na przeżycie, czy skorzysta z pierwszej nadarzającej się okazji do ucieczki?

„Porwana pieśniarka” to pierwszy tom trylogii Klątwy. Cała intryga zaczyna się w momencie, gdy Cecile ma wyjechać z rodzinnej wioski do miasta, by rozpocząć naukę śpiewu pod okiem najlepszych nauczycieli i swojej matki artystki –  kariera śpiewaczki to jej wielkie marzenie, a świat stoi przed nią otworem. Wszystko się zmienia, gdy jej znajomy Luc porywa dziewczynę i oznajmia, że sprzedał ją trollom uwięzionym w mieście Trollus pod Samotną Górą. Dziewczyna szybko przekonuje się, że legendy o stworach uwięzionych w podziemnym mieście to wcale nie legendy, a teraz nie tylko będzie musiała w nie uwierzyć, ale także zmierzyć się z życiem pod ziemią razem z nimi. A gdyby tego było mało, ma jeszcze zostać małżonką następcy tronu, młodego Tristana… Wszystko po to, by odczynić klątwę, która nie pozwala żadnej istocie z krwią trolli wyjść na świat zewnętrzny. Jak poradzi sobie Cecile w nowej sytuacji i czy uda jej się zdjąć zły czar?

iambiblioholic welkinson recenzja książki książka porwana pieśniarka danielle l. jensen

(więcej…)