Recenzja książki: „Ostatnia wyrocznia”, James Rollins

Książek z cyklu Sigma Force wcześniej nie czytałam, jednak do sięgnięcia po jedną z części skusił mnie opis fabuły. Zapowiadał wiele akcji, intrygę i zagadki rodem z Indiany Jonesa czy Tomb Raidera, które to opowieści swoją drogą bardzo lubię. Czy obietnice z okładki „Ostatniej wyroczni” zostały spełnione? Cóż, stwierdzam… że jak najbardziej.

Cała historia rozpoczyna się jeszcze za czasów starożytnych, w Delfach, dosłownie chwile przed najazdem Rzymian na świątynię wyroczni. Zaraz potem przenosimy się do teraźniejszości, gdzie agent Sigmy, Gray Pierce staje się świadkiem śmierci bezdomnego, który w dłoni trzyma monetę. Mężczyzna został zastrzelony, a sprawa staje się jeszcze bardziej tajemnicza, gdy okazuje się, iż był to założyciel Sigmy. Kto chciał go zabić? Sigma rozpoczyna śledztwo, ale nikt nie spodziewa się, że sprawa jest aż tak skomplikowana. Okazuje się, że w grę wchodzą nie tylko eksperymenty z ludzkim mózgiem, ale także próba zawładnięcia światem…

recenzja książki ostatnia wyrocznia James rollins

Skomplikowana fabuła

Z pewnością największą zaletą, ale i niewielką wadą zarazem tej powieści jest jej skomplikowana fabuła. Przede wszystkim w tej książce historia starożytna i mitologia ma wpływ na to, co dzieje się obecnie. Ponadto, wydarzenia w czasie rzeczywistym rozbiegają się na kilka równie ważnych wątków. I tak, mamy śledztwo Graya, wydarzenia w siedzibie Sigmy, a także trzeci wątek – typowy motyw drogi, czyli ucieczkę kilku bohaterów, o których początkowo nic nie wiadomo. Niczym w filmie akcji, narrator relacjonuje wydarzenia na zmianę, dzięki czemu napięcie się zwiększa. Bogata i rozbudowana fabuła jest tym ciekawsza, że te trzy na pozór oderwane od siebie wątki w jakiś sposób jednak się łączą, i to w sposób bardzo interesujący. Także wątek z samego początku ma swoje wyjaśnienie i jest ono bardzo ciekawe. Mnogość wątków może powodować również mętlik w głowie i zagubienie przy nieuważnym czytaniu, szczególnie na początku, gdy w czytelnika uderza tak wiele tematów.

Klimat

Klimat tej opowieści jest świetny. Sporo tu tajemnic, zagadek, nieco odkrywania starożytnych sekretów, chodzenia po ruinach świątyń – niczym w Indiana Jones. Jest tu również wiele mrożącej krew w żyłach akcji, politycznych gierek czy nawet elementów szpiegowskich. Wszystko to doskonale do siebie pasuje, a historia wciąga tym bardziej, im więcej pojawia się poszlak i znaków zapytania. Polubiłam także bohaterów. Każdy z nich był inny, w każdym z nich było coś ciekawego i nawet było mi smutno, gdy któryś poniósł śmierć – bo tak, nie jest tutaj wcale kolorowo i niektóre osoby żegnają się z życiem.

Przyczepić mogłabym się do jednej kwestii – mianowicie do języka, jakim ta książka jest napisana. Momentami natrafiałam na niezręczności czy powtórzenia, ogólnie – błędy językowe. Na szczęście jednak żadnego ortograficznego nie znalazłam 😉 i tak jednak moja dusza grammar nazi płakała chwilami podczas lektury.

recenzja książki ostatnia wyrocznia James rollins

Co do niezręczności jeszcze, bawiło mnie takie sugerowanie romansu między dwójką bohaterów. Choć może „sugerowanie” to trochę nie to słowo – chodzi mi o takie wzmianki typu rumienienie się którejś postaci czy stawanie zbyt blisko siebie. Trochę mi to zajechało opowieścią dla nastolatek i typową dla niej narracją, ale w sumie to tylko drobiazgi, których nie warto się aż tak czepiać.

Podsumowując

Ostatnią wyrocznię czytało mi się bardzo dobrze. Zaciekawiła mnie, choć przyznam, że początek szczególnie mocno mnie nie wciągnął. Jednak im dalej, tym ciekawiej, tym więcej zwrotów akcji, niespodzianek i tajemnic. Mogę z czystym sumieniem polecić ja każdemu, kto lubi akcję, zagadki i nie lubi się nudzić podczas lektury, bo tutaj ciągle coś się dzieje!

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Albatros

wydawnictwo albatros

Tagged , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wyrażam zgodę na prze­twa­rza­nie po­da­nych powyżej danych w celu pozostawienia komentarza.