Katastrofa? „Czarna Madonna” – Remigiusz Mróz

Nowa książka Remigiusza Mroza wzbudza ogromne zainteresowanie czytelników. Reklamowana jest jako horror, czyli coś nowego w imponującym już dorobku pisarskim autora, który na potrzeby promocji okrzyknięty został nowym „polskim Kingiem”. Czy historia ta warta jest przeczytania i ile z Kinga można w niej znaleźć?

Filip jest byłym księdzem. Sutannę zrzucił dla kobiety, z którą jakiś czas później jest już zaręczony. Para planuje przedślubną wyprawę do Ziemi Świętej, jednak tuż przed wylotem sprawy zawodowe Filipa się komplikują i nie może lecieć. Oboje postanawiają więc, że na wyprawę Aneta wybierze się sama. Już niedługo po wylocie okazuje się, że nie była to dobra decyzja, ponieważ samolot, na pokładzie którego znajduje się narzeczona Filipa, znika z radarów. Gdy wszyscy zaczynają godzić się z myślą, że doszło do katastrofy, choć nie znaleziono wraku, wieża kontroli lotów odbiera nagle sygnał z transportera. Dalsze wypadki mają coraz mniej wspólnego ze światem, który znany był do tej pory, a Filip znajduje się w centrum wydarzeń, w których prym wiodą siły o wiele od niego silniejsze. Czy mężczyźnie uda się rozwikłać zagadkę i zbadać trop, który wiedzie do podobnych zdarzeń z przeszłości oraz do obrazu Czarnej Madonny?

Remigiusz Mróz, Czarna Madonna - recenzja książki. iambiblioholic, welkinson recenzuje

Remigiusz Mróz przyzwyczaił nas już do świetnego pióra i stylu pisania, który sprawia, że opowieści jego autorstwa wręcz pochłania się jednym tchem. Tak samo jest i tutaj. „Czarną Madonnę” czyta się szybko i przyjemnie, całość napisana jest lekkim językiem, a w dodatku wciąga. Problem tej powieści tkwi jednak w tym, że… Jest tylko poprawna.

Być może jest to wina promocji, która nacisk kładła na zareklamowanie „Czarnej Madonny” jako strasznej opowieści, a być może kwestia tematyki, która przecież jest czysto horrorowa. Jednak spodziewałam się powieści, która choć trochę mnie przestraszy, wywoła jakieś emocje lub przynajmniej wprowadzi nieco gęstego, mrocznego klimatu. Niestety, ani jednego, ani drugiego w tej książce nie ma, a Mroza polskim Kingiem zdecydowanie nazwać się nie da.

Remigiusz Mróz, Czarna Madonna - recenzja książki. iambiblioholic, welkinson recenzuje

Główny bohater niesamowicie szybko przyjął za pewnik, że w całą historię zamieszane są siły nadprzyrodzone, podobnie zresztą jak większość innych postaci. Z tego względu zabrakło tu momentu przechodzenia od przerażenia i niedowierzania po stopniowe odkrywanie prawdy, które to działania najbardziej przerażają w horrorach i wywołują napięcie. A tu tego napięcia nie było.

Nie brakuje w „Czarnej Madonnie” scen, które na filmie mogłyby mrozić krew w żyłach, jednak opisane są tak zwyczajnie, że ani razu nie uwierzyłam w to, że mogłyby się wydarzyć. Nie ma to nic wspólnego z faktem, czy wierzę w siły nadprzyrodzone czy nie, a raczej ze sposobem prowadzenia narracji i tworzenia klimatu. Atmosfera w tej książce nie wywołuje lęku, nie przestraszy czytelnika i nie sprawi, że obejrzy się za siebie, sprawdzając, czy aby na pewno jest w pokoju sam. Napięcia, niepokoju czy mroku, mimo cięższych tematów i mających potencjał na bycie strasznymi scen, w „Czarnej Madonnie” zwyczajnie nie ma. Z tego powodu książkę czytałam zaciekawiona, jednak nie wczułam się w historię, nie wywołała we mnie żadnych emocji i nie była ona dla mnie wiarygodna. Ot, przeczytałam, ale nie czułam się związana ani z bohaterami, ani z tym, przez co przechodzili.

Sama fabuła jest dosyć ciekawa. Wszystko obraca się wokół religii i widać, że Mróz włożył ogrom pracy w przeprowadzenie researchu do napisania tej książki. Za to należą mu się wyrazy uznania, bo wiele w tej historii informacji autentycznych, nie tylko związanych z wiarą, ale również z katastrofami lotniczymi. Natomiast sama opowieść kojarzy mi się nieco z historiami Dana Browna. Tajemnice, religia, Bóg i Szatan, demony, które przedostają się do świata ludzi, potężne siły, a wszystko kręci się wokół pewnego obrazu. Nie ma wątpliwości, że nadchodzi katastrofa i Mróz ciekawie przedstawił swoją wizję. Jednocześnie, mimo mnogości religii i wykorzystania jej do zbudowania fabuły, nie można mówić o kontrowersjach czy nadużyciach w tym temacie.

IMG_20170805_183015_631.jpg

Całość czyta się szybko, podczas lektury byłam zainteresowana dalszym rozwojem wypadków i chciałam dowiedzieć się, jak to wszystko się zakończy. I… No właśnie. Zakończenie. Moim zdaniem jest nieco przekombinowane, choć zaskakujące. W grę wchodzą manipulacje z wymiarami i czasem i choć motywy te są interesujące, a niektóre wydarzenia w końcówce nareszcie zaczynają łączyć się w całość, trochę to wszystko jest naciągane i za bardzo wręcz nieprawdopodobne. Trudno to ogarnąć rozumem, choć niedomówień tu brak i jasno zostało wyjaśnione, co tak naprawdę wydarzyło się tamtego dnia, gdy samolot zniknął z radarów. Może nawet zbyt jasno…

Podsumowując: nowa książka Mroza na pewno nie jest strasznym horrorem, jeśli więc szukacie mrocznej czy choćby klimatycznej historii z wątkiem religijnym – to nie jest książka dla Was. Porównanie do Kinga jest przesadzone i stanowi dowód na to, że marketing nie zawsze równa się prawda. Sama fabuła książki jest całkiem interesująca, powieść czyta się szybko, jednak bez zaangażowania w losy bohaterów. Gdybym miała w jakiś sposób się określić, powiem, że „Czarna Madonna” to taki średniak, który można przeczytać, nic się jednak nie stanie, jeśli darujecie sobie te lekturę i sięgniecie po coś innego.

Tagged , , , , , , ,

3 - dołącz do dyskusji na temat “Katastrofa? „Czarna Madonna” – Remigiusz Mróz

    1. Przygodę z Mrozem zdecydowanie warto zacząć od czegoś innego 😉 ja czytałam na razie cykl z Chyłką, który zaczyna się od „Kasacji” i polecam, przyjemne kryminały sądowe. Natomiast „Ekspozycja” to pierwszy tom innej serii, bardziej sensacyjnej – średnio mnie przekonał, ale podobno dalej jest lepiej, więc sprawdzę 😀 „Czarną Madonnę” można przeczytać jako ciekawostkę, ale na pierwszy raz z autorem zdecydowanie nie polecam, można się zniechęcić 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wyrażam zgodę na prze­twa­rza­nie po­da­nych powyżej danych w celu pozostawienia komentarza.